Szanowny Czytelniku.
Zanim wyruszysz do sklepu
kupić antenę do swojego nowego telewizora, koniecznie przeczytaj ten artykuł.
- Nie znajdziesz w tym artykule gotowej recepty na wykonanie instalacji, ale po jego
przeczytaniu na pewno trafniej rozwiążesz swój problem, wiedząc czego możesz
spodziewać się od sprzedawcy osprzętu antenowego.
- Tekst nie będzie najeżony "decybelami" ani innymi okropnościami, jak inne
artykuły na naszych stronach.
- Artykuł ten, po prostu stara się przybliżyć problem obsługi klienta detalicznego i
problemy "nietechniczne" w instalacjach RTV.
-
- Najczęstszym typem klienta detalicznego jest człowiek, który przychodząc do sklepu,
prosi sprzedawcę o dobrą antenę na wszystkie programy i najchętniej pokojową, by
zaoszczędzić kosztów montażu anteny na dachu.
- Mamy tutaj do czynienia z tzw. myśleniem życzeniowym (podobnie jakbyśmy w aptece
poprosili lekarstwo na wszystkie choroby). O ile są miejsca w Polsce, gdzie można
spełnić warunek jednej anteny na wszystkie programy, o tyle w większości miejsc,
spełnienie takiego wymagania klienta jest po prostu niemożliwe.
- Przykładowo w Poznaniu, programy emitowane są z trzech różnych kierunków i
ustawienie anteny w jednym kierunku, wyklucza odbiór z drugiego nadajnika.
-
- Istnieją, co prawda anteny odbierające z różnych kierunków (tzw. anteny dookólne),
ale stosowanie ich w miejskich warunkach wiąże się najczęściej z dość dużymi
odbiciami na ekranie telewizora. Ponadto w miejscu odbioru musi być spełniony warunek
równomiernej siły sygnałów ze wszystkich stacji nadawczych.
- Anteny tego typu, montują klienci, którzy nie mają specjalnie dużych wymagań co do
jakości obrazu, czyli anteny montowane na działce, kempingu itp.
-
- Jeżeli sprzedawca przekona klienta o konieczności zamontowania więcej niż jednej
anteny telewizyjnej plus anteny radiowej i połączeniu tego za pomocą zwrotnicy
antenowej, dodaniu wzmacniacza, aby oprócz salonu mógł oglądać w sypialni, w pokoju
dziecięcym i puścić jeszcze kabelek do mieszkającej obok teściowej, powstaje nie lada
problem: Co tu doradzić klientowi, aby był zadowolony z zakupu?
-
- Klient podając rejon miasta lub ulicę, na której mieszka, oczekuje skompletowania
całej instalacji.
- Otóż muszę stwierdzić jednoznacznie, że spełnienie wymagań klienta również
jest niemożliwe .
- Sprzedawca nie może wziąć na siebie odpowiedzialności za skompletowanie sprzętu
bez wizji lokalnej.
- Aby mieć całkowitą pewność co do trafności użytych anten, wzmacniaczy,
rozgałęźników itp. trzeba zmierzyć poziom sygnału na konkretnym dachu, ustalić
kąty i kierunki stacji nadawczych i biorąc pod uwagę ilość zamontowanych gniazd w
pokojach, zrobić mini-projekt instalacji antenowej.
-
- Sprzedawca może tylko z mniejszym lub większym prawdopodobieństwem doradzać
klientowi zakup poszczególnych elementów instalacji. Odpowiedzialność jednak za
projekt instalacji nie może jednak spoczywać na sprzedawcy.
- Sprzedawca zwiększając prawdopodobieństwo uzyskania dobrych efektów odbioru, może
proponować większe i lepsze anteny, droższe wzmacniacze itp. ale może również być
posądzony przy tym o chęć "naciągnięcia" klienta na większe koszty. Standardową
odpowiedzią klienta w tej sytuacji jest powiedzenie:
- " Co mi Pan tu mówisz o kilku antenach, jak sąsiad odbiera wszystko na jednej
antenie" czym wytrąca sprzedawcy wszelkie argumenty.
-
- Podobnym problem występuje, kiedy przychodzi klient z zapytaniem:
- " Proszę Pana, śnieży mi drugi program. Co to może być?"
- I tutaj doradzanie klientowi przypomina sytuację w której mama przychodząc do lekarza
pytałaby go o diagnozę: " Panie doktorze, moją córkę boli brzuch. Co to może
być?"
- Otóż sprawa jest prosta: nie da się na odległość postawić diagnozy.
- Nie da się też w kilku zdaniach, wtłoczyć w głowę mamy całej wiedzy medycznej,
aby po powrocie sama ustała diagnozę. Organizm ludzki jest oczywiście bardziej
skomplikowany od instalacji antenowej, niemniej zdarza się, że klient oczekuje od
sprzedawcy krótkiego kursu dla instalatorów anten (aby ustalić diagnozę), a jest to
także niemożliwe.
- Tu znów posłużę się przykładem z innej branży. Otóż kupując olej silnikowy na
stacji benzynowej, nie wymagajmy od sprzedawcy informacji jak działa silnik naszego
samochodu i z jakich elementów się składa.
- Olej kupujemy na własną odpowiedzialność!
-
- Kiedy w końcu klient pomny tego, że sprzęt który kupuje, nie daje 100% gwarancji na
prawidłowy odbiór - wychodzi ze specjalistycznego sklepu z poczuciem dokonania
optymalnego zakupu - zawsze zdarzają się przypadki, kiedy nazajutrz przynosi wszystkie
elementy w częściach z pretensjami, że sprzedawca mu źle doradził, bo nic nie działa
i oczywiście, chciałby zwrócić cały towar.
-
- I tu powstaje problem zwrotów towarów.
- Zwroty towarów to miecz obosieczny. Są nieuczciwi sprzedawcy, którzy podsuwają towar
niskiej jakości, jak i nieuczciwi klienci, którzy próbują możliwość zwrotu towaru
wykorzystać.
- O nieuczciwości sprzedawców, każdy z nas mógł się przekonać, kupując w sklepie
bubel. Nie jest to trudne zwarzywszy na ilość tandety jaka zalewa nasz rynek. O
nieuczciwości klientów słychać jakby mniej, dlatego przytoczę dwa przykłady.
- Klient w piątek kupuje w sklepie komputerowym drukarkę, by w sobotę i niedzielę
wydrukować sobie potrzebne materiały, po czym w poniedziałek odnosi towar żądając
zwrotu pieniędzy.
- Inny przypadek był nagminny w sklepach z garderobą, gdzie klienci kupowali w piątek
garnitur na niedzielną imprezę, po czym w poniedziałek odnosili ze stwierdzeniem, że
im garnitur za bardzo nie pasuje i proszą o zwrot gotówki. Oczywiście w żadnym z
przypadków nie ma śladów używalności towaru.
-
- Idąc do sklepu trzeba mieć świadomość, że obecne przepisy nie dają możliwości
zwrotu towaru w ciągu 5 dni od daty zakupu. Transakcja kupna - sprzedaży, następuje w
momencie przekazania gotówki. Kupując samochód nie można go oddać po 3 dniach. Zwrot
towaru może oczywiście nastąpić, po uzgodnieniu tego w czasie zakupu ze sprzedawcą i
podaniu na paragonie maksymalnej daty zwrotu.
-
- Zupełnie inaczej sprawa się przedstawia z towarem uszkodzonym. Jeżeli nawet towar nie
posiada gwarancji, obejmuje go tzw. rękojmia, i jeżeli nie ma śladów używania (nie
uszkodzone opakowanie i sam towar), przynajmniej w naszej firmie, klient otrzymuje
natychmiast inny egzemplarz. Na niektóre towary (np. drobnica, której daty produkcji nie
można ustalić) firma nasza daje w zasadzie gwarancję wieczystą. Uszkodzony
rozgałęźnik, bez względu czy został wyprodukowany w tym roku czy 5 lat temu zostanie
wymieniony na nowy.
-
- W dziedzinie antenowej, gdzie większość instalacji robi się bez specjalistycznych
przyrządów pomiarowych, odpowiedni sprzęt dobiera się na miejscu metodą prób i
błędów. Gdyby towar ten był łatwo wymienialny, firma nasza stała by się szybko
wypożyczalnią anten, a nie sklepem. Niestety, ta niekorzystna sytuacja dla klienta jest
konieczna dla normalnego funkcjonowania firmy. Dlatego przepraszając naszych
obecnych i przyszłych klientów, chciałbym jasno i wyraźnie ustalić zasady sprzedaży:
- Odpowiedzialność za prawidłowy dobór towaru ponosi klient.
-
- Jak ustrzec się przed nietrafionymi zakupami? Jest na to oczywiście rada. Myślę, że
dobrym rozwiązaniem jest zlecenie pracy instalatorowi. To on bierze na siebie projekt
instalacji. Wszelkie nietrafione zakupy spadają na niego. Różnica między ceną, jaką
zapłacimy instalatorowi a ceną za zakupione materiały (dodając towar nietrafiony)
będzie stosunkowo niska i trud, jaki włożymy w pracę może okazać się nieopłacalny.
- Duża konkurencja w tej branży nie pozwala także windować w górę cen.
-
- Oczywiście może się zdarzyć, że trafimy na nowicjusza lub powiedzmy instalatora
średnio zaawansowanego.
- (zawód ten niestety nie jest przekazywany z ojca na syna) niemniej mamy zawsze
możliwość wyegzekwowania
- prawidłowego odbioru od zleceniobiorcy.
-
- Proszę zauważyć, że koszt takich urządzeń jak telewizor, magnetowid, tuner TV-SAT,
wieża HI-FI itp. jest wysoki w stosunku do instalacji, która łączy te urządzenia. Aby
móc wykorzystać ten sprzęt nie możemy za bardzo oszczędzać, bo ograniczamy tym samym
możliwości samych urządzeń.
-
- Czytając ten artykuł, można odnieść wrażenie, że zniechęcam Państwa do montażu
własnej instalacji.
- Nie jest to moim zamiarem. Artykuł ten ma na celu przedstawienie trudności, jakie
można napotkać podczas pracy, nie wnikając w zagadnienia czysto techniczne.
- Ni mniej sporo naszych klientów wykonuje samodzielnie instalacje na bardzo przyzwoitym
poziomie, za co im chwała.
-
- Kiedy podłączymy już wszystkie urządzenia i włączymy nasz tuner z nową setką
programów cyfrowych, podłączymy nasz tuner analogowy, mogący odbierać 500 lub 1000
programów satelitarnych i dołączymy do tego wszystkie stacje naziemne i kablowe,
powstanie przed nami jeszcze jeden problem - który program oglądać ?
- Budując instalację nie zastanawiamy się nad tym problemem. A jednak wydaje mi się,
że należy bronić się przed zalewającą nas z kosmosu "sieczką".
-
- Kiedy skończymy wykonanie instalacji i po trudnym dniu usiądziemy wygodnie w fotelu,
aby obejrzeć jakiś film, ilość horroru na ekranie spowoduje, że będziemy bali się
odnieść narzędzia do piwnicy. Po pewnym czasie człowiek się oczywiście przyzwyczai i
widząc nowe katastrofy w programach informacyjnych, będziemy na kolacji gładko
przełykać kanapki. Niemniej wybór programu będzie nie lada problemem. We wszystkich
programach te same sztuczki socjotechniczne, te same reklamy, te same owsiakowe wzorce
kulturowe, te same quizy i teleturnieje. Oj, ciężko jest się zdecydować.
- W zasadzie wszystkie audycje są tak skonstruowane, że trzy godziny po programie,
trudno powiedzieć, o czym był ten program i co nam radził prowadzący program prezenter
- w każdym razie bardzo nas lubił a, na obiad polecił europejskie danie : chipsy w
sosie z coca-coli.
-
- Oczywiście są też rodzynki, które żeby wyłuskać, trzeba się odrobinę
natrudzić. Ostatnio udało mi się oglądać angielski serial o ogrodach i film o
wulkanach na Islandii - prawdziwe rarytasy. Niemniej, żeby coś takiego wypatrzyć trzeba
nie lada zachodu. Najczęściej programy te nadawane są w dzień powszedni ok. 15.00, gdy
wszyscy wracamy z pracy lub w sobotę o godz. 6.20 rano.
-
- Sami Państwo widzicie, że problemów (może czasami subiektywnych) jest w instalacjach
TV dużo.
-
- Zupełnie inaczej sprawa przedstawia się z instalacją radiową.
- Tutaj można spokojnie polecić antenę na wszystkie programy. Antenę dookólną,
wystarczającą na zapewnienie przyzwoitego odbioru wszystkich stacji radiowych. W
instalacji radiowej zjawisko odbić jest bez znaczenia. Gęsta sieć radiowych stacji
nadawczych zapewnia działanie w zasadzie każdej indywidualnej instalacji radiowej.
-
- Gorąco Państwa namawiam na samodzielny montaż anteny radiowej. Po zamontowaniu anteny
można spokojnie włączyć radioodbiornik, a może uda nam się trafić na Pana Marka
Niedźwieckiego i od razu poczujemy satysfakcję z wykonanej pracy.
- Istnieje spora różnica między radiem a telewizją. Radio pobudza wyobraźnię. Nie
jest, bo nie może być tak brutalne jak telewizja. Trudniej uzależnia. Ma po prostu
więcej zalet.
-
- Czasami jednak można odnieść wrażenie, jakoby na głośnik nieopatrznie wylała się
kawa. Słychać jakieś charczenie podobne do zakłóceń radioelektrycznych. Regulacja
anteny nie likwiduje tego zjawiska. Proszę się nie denerwować, to tylko
metalowo-betonowa kapela prezentuje swój ostatni utwór. Po ilości powtórzeń w ciągu
tygodnia odnoszę wrażenie jakoby na siłę chciano coś wylansować lub podjęto próbę
ukształtowania gustu młodego melomana. Możliwe, że parafrazując doktora Goebbelsa,
wielokrotnie lansowany kicz staje się arcydziełem, albo po prostu zwykli ludzie nie
rozumieją sztuki.
- Zapewne wiele zjawisk dałoby się wytłumaczyć, obserwując przepływ kapitału w
środkach masowego przekazu (pieniądz to nie omlet), ale to już zupełnie inna sprawa.
-
- P.S.
- Szanowny Czytelniku.
- Mógłbym jeszcze dłużej się wymądrzać, rysując problemy w coraz to nowych
płaszczyznach, ale muszę już kończyć, bo właśnie zaczyna się film z Melem Gibsonem
- moim ulubionym aktorem.